Dewaluacja jest przeciwieństwem określenia rewaluacja. Pochodzi z połączenia dwóch łacińskich słów – de oraz valor. Odnosi się do zmiany wartości waluty narodowej względem walut występujących na rynku światowym. Niestety, zamiana polega na osłabieniu i dochodzi do niej na mocy ustawy lub administracyjnego polecenia. Kurs waluty państwowej, który do tej pory był sztywny, osłabia się. Za dewaluację odpowiadać może jeden z dwóch podmiotów. Pierwszym z nich jest bank centralny, a drugim rząd. Procesu tego dokonuje się, aby polepszyć bilans płatniczy kraju, czy powiększyć cenową konkurencyjność gospodarki państwa za jego granicami. Oprócz samej rewaluacji, dewaluacja może kojarzyć się także z dwoma innymi określeniami. Pierwszym jest denominacja, chociaż nie powinna być ona w ogóle łączona. Pojęcia te oznaczają bowiem coś zupełnie innego. W drugim przypadku mamy deprecjacja. To z kolei stanowi odpowiednik dewaluacji, ale tyko gdy używa się płynnego kursu walutowego.

 

 

 


Dewaluacja.

Dewaluacja czyli zmniejszenie ceny krajowej waluty odbywa się poprzez zwiększenie kosztu całego kursu walutowego (wszystkich istniejących na świecie walut). Wszystkie zagraniczne pieniądze stają się droższe, więc chcąc zakupić ich jedną jednostkę należy wydać więcej niż do tej pory. Proces ten odbija się na eksporcie i imporcie państwa. Adekwatnie, produkty sprzedawane za granicą wydają się być obcokrajowcom tańsze więc eksport się zwiększa, a sam import przestaje być opłacalny, co skutkuje jego spadkiem. Dewaluacja nie jest wprowadzana za każdym razem gdy w bilansie płatniczym pojawia się problem, a tylko i wyłącznie wtedy, gdy trwa on już dość długi czas. Niestety z tą zmianą wiąże się również wyższa inflacja, która, jeśli będzie trwać długo i regularnie wzrastać, w końcu negatywnie wpłynie na gospodarkę państwa i jej rozwój.